Więc tak, mój pierwszy bieg na orientację ? na starcie okazało się że powiedzenie ,,i co ja robię tu” powinnam mieć dopisane do mapy ? zbiórka, otwarcie sejfu, mapy w dłoń i poszli? Anka mówi, w sobotę na dzika i się zaczęło?z góry, wracamy, może tu, nie wracamy, mamy pierwszy punkt ? a tu jeszcze 13, lecimy, krzaki, wąwóz, pod górę, krzaki, punk, wyrosła góra?? tak to wygląda? tutaj musisz myśleć, czytać mapę, ogarniać teren, nie ma punktów odrzywczych, biegasz krzakami, wąwozami, chwilami pionowo żeby dostać się do punktu a jak któryś odpuścisz maga kary minutowe? dzisiaj było już na mistrza i było?czas rewelacja, trasa mega trudna, deszcz i zimno? udało się z 12 wskoczyć na 9 miejsce i tutaj wielkie podziękowania dla dziewczyn i mojej Anki, bo są naprawdę mistrzyniami w biegach na orientację ?? myślałam że mało mnie może zaskoczyć w bieganiu i bardzo się myliłam?? Dzisiaj dla każdego którzy brali udział Górskich Ekstremalnych Biegach na Orientację składam ogromne gratulacje, bo nazwa jest wprost proporcjonalna do biegu? dziewczyny jeszcze raz dziękuję a Ciebie Anka uwielbiam i do zobaczenia w styczniu w Bieszczadach??????

Kategorie: Biegi

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Facebook
YouTube